Jak wynika z informacji podanej przez „The Guardian”, trzy europejskie porty Antwerpia, Gandawa i Rotterdam, odpowiadające za jedną trzecią całkowitej emisji gazów cieplarnianych z terenów Belgii, Holandii i Luksemburga, mają zamiar umieścić 10 mln ton dwutlenku węgla trzy kilometry poniżej dna Morza Północnego. Przewiduje się, że największy tego typu projekt na świecie uruchomiony zostanie w roku 2030.

Obecnie trwają badania zmierzające do określenia, w jaki sposób zmagazynowanie ogromnej ilości CO2 w pustych polach gazowych może wpłynąć na grunt morski?

Celem przedsięwzięcia ma być pomoc zarówno w redukcji efektów spalania paliw kopalnych jak i w osiąganiu celów związanych ze zmianą klimatu, które określono w porozumieniu paryskim.

Zgłoszony do Unii Europejskiej program spotkał się z dużym poparciem naukowców. Wybitny ekspert w tej dziedzinie, prof.  Mark Saeys z Uniwersytetu w Gandawie, w wypowiedzi przytoczonej przez gazetę „De Morgen” zaznaczył – Oczywiście wolałbym inwestować w energię odnawialną, ale trzeba być realistą: tak długo, jak my jako społeczeństwo pozostaniemy uzależnieni od paliw kopalnych, podziemne składowanie CO2 może być kluczową dźwignią dla osiągnięcia naszych celów klimatycznych.

Największą tego typu inicjatywę na świecie, polegającą na wychwytywaniu i składowania dwutlenku węgla, czyli projekt Petra Nova w Teksasie uruchomiono w roku 2017. Jej roczna zdolność wychwytywania 1,4 mln ton CO2 odpowiada emisji wytwarzanej przez 350 000 samochodów. Rurociąg europejskiego projektu portowego Porthos, miałby zdolność do transportu 5 mln ton CO2 rocznie.

Więcej
https://www.theguardian.com/environment/2019/may/09/empty-north-sea-gas-fields-bury-10m-tonnes-c02-eu-ports